Przedwczoraj spędziłam ponad półtorej godziny na rozmowie telefonicznej z koleżanką, której nie widziałam od dobrych trzech lat. Z Anną ostatni raz spotkałyśmy się jeszcze na studiach, dokładnie na ostatnim roku i to tuż przed obronami prac magisterskich. Nasze spotkanie było bardzo krótkie, bo obydwie byłyśmy wtedy zagonione i przejęte ostatnimi tygodniami na studiach. Anna kończyła wtedy prawo, a ja administrację.

q75Dzięki przedwczorajszej rozmowie dowiedziałam się bardzo wiele na temat Ani, jej nowej pracy i w ogóle nowego życia. Okazało się, że Anna, zatwardziała feministka, która nigdy nie miała chłopaka, nagle jest zaręczona i jeszcze w tym roku wychodzi za mąż. Myślałam, że szczęka mi opadnie do podłogi na tę wiadomość! Przez telefon słychać było, że z Anki głosu aż promieniuje to zakochanie i szczęście. Cieszę się bardzo, że udało jej się znaleźć odpowiedniego faceta.

Jej narzeczony, podobnie jak Ania, skończył prawo. Pracuje teraz jako specjalista ds. prawnych Ostrowiec Świętokrzyski, natomiast Ania jest na aplikacji radcowskiej i pracuje w kancelarii radców prawnych. Wynajmują wspólnie mieszkanie, mają dwa koty i są bardzo, ale to bardzo szczęśliwi. Trochę zazdroszczę im szczęścia, bo samej nie układa mi się za dobrze.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *