Proces rekrutacyjny na stanowisko specjalisty ds. prawnych, w których obecnie uczestniczę jest chyba najdłużej trwającą rekrutacją, w jakiej kiedykolwiek uczestniczyłam. Gdy zostałam zaproszona na pierwszy etap rozmów kwalifikacyjnych rekruterzy zapewniali mi, że nabór zostanie bardzo szybko zakończony, bo prezesowi zależy na jak najszybszym doprowadzeniu sprawy do końca. Wszystkim zależało na uwinięciu się z tą rekrutacją, mi również. Cieszyłam się, że w końcu trafiłam na pracodawcę, który szanuje czas kandydata i wie, że wydłużony proces rekrutacyjny to również zwiększony stres związany z procesem poszukiwania pracy.

Niestety, na obietnicach się skończyło, bo po pierwszym etapie rekrutacyjnych były dwa tygodnie przerwy do kolejnego. Po drugim etapie kwalifikacyjnym, który udało mi się pozytywnie przejść przyszedł czas na trzeci, ostatni, który ma się odbyć za nieco ponad tydzień. Wychodzi więc na to, że cały proces rekrutacyjny, w którym obecnie biorę udział trwa już blisko miesiąc i pewnie jeszcze trochę potrwa. Przyznam, że mam już dość ciągłego czekania na spotkania i na ich wyniki. Chciałabym, żeby wszystko zamknęło się w dwóch tygodniach, a nie w dwóch miesiącach. Jeśli dwa miesiące dla firmy organizującej nabór oznaczają spieszenie się i jak najszybsze realizowanie rekrutacji, to ja nie jestem pewna czy chcę pracować  tak zawrotnie szybko działającej firmie. Naprawdę nie wiem. Jeśli okaże się, że po tylu tygodniach oczekiwania nie zostanę wybrana na specjalistę, specjalista ds. prawnych Koszalin, to na pewno bardzo mocno się zdenerwuję.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *