Zawsze lubiłam Boże Narodzenie i czas związany z wielkimi przygotowaniami na najcieplejsze i najbardziej rodzinne święta w całym roku. Szczególnym sentymentem i zamiłowaniem darzę przygotowania prezentowe i upominkowe, które w każdym roku rozpoczynam tuż po Wszystkich Świętych. Oczywiście to nie jest tak, że tuż po 1 listopada biegnę do sklepów i kupuję bożonarodzeniowe prezenty, ale już na początku listopada zaczynam obmyślać co komu sprawię na Święta w danym roku. Chyba każdy wie, że zakup świątecznych prezentów wcale nie jest takim łatwym zadaniem. Nigdy nie wiadomo co komu jest potrzebne i z czego ktoś by się ucieszył, a nie lubię wypytywać bliskich o ich marzenia. Wolę, by prezenty świąteczne były niespodziankami, których nikt się nie spodziewa. Z niespodzianek każdy cieszy się bardziej.

W tym roku najmniejszy problem mam ze swoim mężem, który jest specjalistą ds. prawnych, specjalista ds. prawnych Płock. Dobrze znam swojego męża, dlatego wiem, że od wielu miesięcy marzy o nowej, skórzanej aktówce, bo ta stara strasznie się już zniszczyła. Mąż cały czas nie może odżałować paruset złotych na nową aktówkę, jednak gdy znajdzie ją pod choinką na pewno bardzo, ale to bardzo się ucieszy.

Synowi, który ma dopiero siedem lat zdecydowaliśmy się z mężem kupić rower, który będzie mógł wykorzystać już na początku wiosny. Jesteśmy zwolennikami mądrych prezentów, dlatego staramy się ograniczać liczbę zabawek, które i tak w końcu wylądują w kącie. Naszej rocznej córeczce zafundujemy jakąś grę interaktywną i być może drewnianą huśtawkę. Ciekawe co ja dostanę?

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *