Przede mną jeszcze całkiem sporo roboty, a do końca dnia pracy została zaledwie godzinka. Wydaje mi się, że nie pozostaje mi nic innego, jak chwycić za słuchawkę i przekazać narzeczonej, że dziś znów wrócę z pracy nieco później. Już godzinę temu wiedziałem, że nie wyrobię się z pracą, jednak świadomie odrzucałem myśl o konieczności wykonania telefonu do Karoliny. Wiem, że jak zwykle na wieść o wydłużeniu godzin pracy Karolina zareaguje bardzo nerwowo i obrzuci mnie stosem wyzwisk. Przyzwyczaiłem się do jej wybuchowości, jednak i tak czasem działa mi ona na nerwy. To nie moja wina, że mam tyle pracy do nadgonienia, bo mój poprzednik okazał się specjalistą ds. prawnych o zerowym pojęciu na temat archiwizacji dokumentów. Żeby dobrze pracować w nowej firmie muszę najpierw uporządkować sobie miejsce pracy, dopiero później zająć się obowiązkami. To uporządkowanie zajmuje mi więcej niż powinno, ale mój poprzednik miał jakiś niezidentyfikowany system gromadzenia dokumentacji. Nie dzielił jej na tematy, lata czy zagadnienia, a wkładał wszystko jak leci w kolejne segregatory. Ja, nowy specjalista ds. prawnych Szczecin, muszę sobie zapewnić dobre podstawy do pracy.

Karolina, która całymi dniami leży w łóżku przed telewizorem, bo lekarz zabronił jej się ruszać w ciąży, w ciągu kilku tygodni stała się markotna i rozzłoszczona. Współczuję jej tego leżenia, ale musi zrozumieć, że ja dłużej w pracy nie siedzę specjalnie.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. wymagane pola są zaznaczone *